Solidne nogi do ławek

Mój ogród jest moim największym spełnieniem. Dbam o każdy szczegół dekoracji. Znajomi śmieją się ze mnie, że nawet podwórze zamiatam, bo wszystko jest zawsze czyściutkie i poukładane równo co do milimetra. No tak, to moja obsesja i nie mogę sobie z tym poradzić. Nic nie zrobię, że ogrody są moją pasją i dbam o wszystkie drobiazgi. Dzięki temu, mam gdzie odpoczywać i spędzać miłe chwile.

Wymiana nóg do ławek

nogi do ławekPodstawą w moim ogrodzie były oczywiście ławki. Zwykłe ławki, które można było znaleźć w praktycznie każdym parku. Dbałam o nie jak o swoje dzieci. Co jakiś czas je odmalowywałam i impregnowałam, by ładnie się świeciły. Jednak zauważyłam, że nogi do ławek nie wyglądają już najlepiej i przydałaby im się jakaś renowacja. Zastanawiałam się, co z tym zrobić. Jakbym je czymś pomalowała, to za jakiś czas farba by spłynęła i znów byłoby tak samo. Znalazłam firmę, która oferowała akurat takie nogi do ławek każdej wielkości i rodzaju. Zadzwoniłam do nich, aby przyjechali i sprawdzili wymiary moich ławek po to, by mogli dopasować odpowiedni rozmiar. Nie chciałam wymieniać całych ławek, ponieważ drewno było bardzo dobre i solidne. Zależało mi na samych nóżkach. Mieli kilka rodzajów do wyboru. Od jakichś ozdobnych bardziej z takimi kratkami po bokach i jakimiś posążkami, do zwykłych prostych, bez żadnych szaleństw. Ja byłam kobietą, która uwielbiała klasykę. Nie chciałam niczego nowoczesnego, ponieważ z doświadczenia wiem, że najlepsze jest to, co najzwyklejsze.

Zdecydowałam się więc na lekko półkoliste nóżki, które odrobinę się zakrzywiały. Na takich będzie wygodniej się siedziało, bo typowo proste nie byłyby aż takie wygodne. Poza tym lepiej się prezentowały takie. Byłam zadowolona, że kolejną rzecz z mojej listy do zrobienia w ogrodzie, udało mi się ukończyć.