Idę na kurs mocowania krat pomostowych

U nas w przedsiębiorstwie to ostatnio zachodzą spore zmiany. Kiedy do naszego dział wpadł kierownik to wiedziałem, że i u nas będzie coś wprowadzone. Dowiedziałem się, że będziemy zajmować się mocowaniami naszych wszystkich krat u klientów.

Na kursie z mocowania krat było dużo osób

mocowanie krat pomostowychW sumie to taka fucha w terenie by mi pasowała, ale problem jest taki, że nie mam pojęcia jak się robi takie mocowanie krat pomostowych i uznałem, że nie będę się wychylał. Sprawa jednak była inna, bo kierownik powiedział, że pracownik, który chce się tym zajmować zostanie wysłany na kurs, za który zapłaci firma. Dostanie tam certyfikat i będzie mógł profesjonalnie wykonywać mocowanie krat pomostowych. No teraz to już nie miałem żadnych wątpliwości i od razu zgłosiłem się na ochotnika. Potrzebnych jest pięciu takich pracowników i zgłosiło się ze mną jeszcze kilka osób. Kurs zaczął się od razu następnego dnia. Pojechaliśmy do firmy, która się tym zajmowała. Zdziwiłem się, bo sądziłem, że w kursie udział będzie brała tylko nasza piątka, ale okazało się, że łącznie było tam piętnaście osób. Na kursie dokładnie zostało omówione mocowanie krat pomostowych i trener wyjaśnił, że jak opanujemy część teoretyczną to przejdziemy do praktycznej. Tej drugiej to już nie mogłem się doczekać podobnie jak moi koledzy. Samodzielnie chcieliśmy wykonać mocowanie krat pomostowych, ponieważ dość to nas interesowało. Kiedy w końcu doszliśmy do części praktycznej to każdy dostał swojego opiekuna, który oceniał także wykonywaną pracę.

Mimo, iż na kursie było tak dużo osób to każdy kursant był traktowany indywidualnie i dość nam się to podobało. Teraz to jestem tak doskonale przeszkolony, że mogę od razu jechać do klienta i wiem, że na pewno sobie poradzę ze wszystkim.